W organizacjach z sektora finansowego dostępność usług nie jest już wyłącznie parametrem technicznym. To element ciągłości biznesu, doświadczenia klienta i bezpieczeństwa operacyjnego. Kilkuminutowa niedostępność systemu transakcyjnego, płatności czy bankowości mobilnej bardzo szybko staje się problemem biznesowym, wizerunkowym i regulacyjnym.
Właśnie dlatego coraz więcej organizacji zaczyna patrzeć na CMDB nie jak na bazę danych o infrastrukturze, ale jako fundament zarządzania usługami.
W jednym z projektów realizowanych dla klienta z sektora bankowego największym wyzwaniem nie był brak monitoringu ani brak danych. Problemem był brak kontekstu. Organizacja posiadała rozbudowane środowisko monitoringu, tysiące alertów dziennie i wiele zespołów utrzymaniowych. Każdy system był monitorowany poprawnie, ale w sytuacji awarii bardzo trudno było szybko odpowiedzieć na podstawowe pytania: jaka usługa biznesowa została dotknięta, które systemy są od siebie zależne i jaki może być rzeczywisty wpływ incydentu na klientów banku.
W praktyce oznaczało to, że podczas większych incydentów zespoły przez długi czas próbowały ręcznie odtworzyć zależności pomiędzy aplikacjami, bazami danych, integracjami i komponentami infrastruktury. Technicznie wszystkie dane istniały, ale były rozproszone pomiędzy monitoringiem, dokumentacją, systemami utrzymaniowymi i wiedzą poszczególnych administratorów.
To właśnie w takich momentach organizacja zaczyna rozumieć, czym naprawdę jest wartość CMDB.
W ramach projektu zbudowany został model usług powiązany zarówno z monitoringiem, jak i procesami ITSM oraz asset managementem. Kluczowe było jednak nie samo zinwentaryzowanie infrastruktury, ale odwzorowanie zależności pomiędzy usługami biznesowymi i technicznymi. Dzięki temu alert dotyczący pojedynczego komponentu przestał być anonimowym zdarzeniem infrastrukturalnym. System był w stanie określić, której usługi dotyczy problem, jakie inne elementy mogą zostać objęte awarią i które zespoły powinny zostać zaangażowane w pierwszej kolejności.
Jednym z ważniejszych przypadków użycia była analiza wpływu awarii na bankowość elektroniczną. Wcześniej incydenty związane z wydajnością pojedynczych komponentów często eskalowano szeroko „na wszelki wypadek”, ponieważ brakowało pewności, jakie usługi biznesowe mogą zostać dotknięte. Po wdrożeniu relacji usługowych organizacja była w stanie znacznie szybciej ocenić skalę problemu oraz ograniczyć liczbę niepotrzebnych eskalacji.
Co istotne, projekt nie koncentrował się wyłącznie na samym CMDB. Kluczowe było połączenie danych z operacjami. Monitoring dostarczał zdarzenia, CMDB budowało kontekst i relacje, a procesy ITSM umożliwiały uporządkowaną reakcję operacyjną. Dzięki temu zespoły nie pracowały już na pojedynczych alertach, ale na rzeczywistym obrazie wpływu incydentu na usługi bankowe.
To właśnie tutaj widać największą różnicę pomiędzy organizacją posiadającą CMDB a organizacją, która faktycznie wykorzystuje je operacyjnie.
W dojrzałych środowiskach CMDB nie pełni roli katalogu infrastruktury. Staje się mapą zależności usługowych, która pozwala szybciej podejmować decyzje, ograniczać ryzyko zmian oraz skuteczniej reagować na awarie. Szczególnie w sektorach takich jak bankowość, gdzie pojedynczy incydent bardzo szybko przekłada się na doświadczenie tysięcy klientów, znaczenie aktualnych relacji między usługami jest trudne do przecenienia.
I właśnie dlatego największą wartością CMDB nie są same dane.
Największą wartością jest możliwość zrozumienia wpływu technologii na biznes – zanim zrobią to klienci.
Masz pytania? Skontaktuj się z nami: